Focus letterario / Fokus literacki: Vito Sorrenti - una voce poetica che attraversa i meandri della sofferenza collettiva e individuale / Vito Sorrenti - głos poetycki przemierzający pokłady cierpienia zbiorowego i indywidualnego
*
Commento e traduzione in polacco Izabella Teresa Kostka.
Komentarz i przekład z włoskiego Izabella Teresa Kostka.
***
Che cos'è la poesia, se non un confronto incessante con gli interrogativi sul valore del nostro cammino terreno, sul senso dell'esistenza, della sofferenza e della lotta contro il tempo che scorre?
La poesia di Vito Sorrenti, la cui scrittura presento oggi nella rubrica "Fokus literacki / Focus letterario”, nasce proprio dalla profonda necessità di sensibilizzare il lettore verso temi difficili da affrontare. Il poeta dà voce a ciò che l'uomo non riesce o non vuole ascoltare. È una voce poetica che attraversa i meandri della sofferenza individuale e collettiva, della memoria spesso dolorosa, dell'amore, della vecchiaia, della morte, della violenza, della guerra, della nostalgia e dell'inesorabile trascorrere del tempo. Nonostante una tematica così impegnativa, anche nei momenti più bui il poeta non rinuncia alla ricerca di ciò che può contribuire a ritrovare almeno qualche barlume di gioia. Nelle dodici liriche da me presentate emerge chiaramente il forte coinvolgimento dell'autore nella tematica sociale. La guerra, la sofferenza dei popoli, delle vittime innocenti, degli anziani, delle donne maltrattate, dei migranti, dei morti e degli amanti appartengono a uno stesso e unico volto dell'umanità, quello di esseri fragili, esposti alla violenza spietata del mondo circostante e all'azione distruttiva del tempo. Vorrei ricordare, ad esempio, la poesia "Io amo la pace”, nella quale i versi assumono il carattere di una vera e propria dichiarazione etica. Il rifiuto della guerra è inequivocabile e non lascia spazio a dubbi, mentre la conclusione stessa del componimento, basata sulla ripetizione della parola "amo”, trasforma l'intera poesia in una sorta di personale dichiarazione di fede nei valori dell'umanità. Nel componimento "Siamo noi” il poeta assume invece il punto di vista delle vittime. Creando una "voce corale”, costruisce una poesia della solidarietà, nella quale l'"io lirico” si trasforma in "noi” e comprende tutti gli sconfitti e i vinti. Particolarmente toccante è anche il componimento "Che diranno alla madre”, nel quale la tragedia della guerra viene riflessa nell'immagine di una madre davanti al corpo dilaniato del figlio. Accanto al carattere strettamente civile, nelle poesie compare anche il tema della memoria. Il passato ritorna attraverso una sequenza di immagini concrete, quali i bambini, gli aquiloni, le mani, il pane, i treni, le valigie di cartone, le stanze vuote e i defunti. È una memoria al tempo stesso personale e generazionale, nella quale la perdita di persone e luoghi si intreccia con la trasformazione di un intero mondo. "Il rosario di volti” diventa qui una delle immagini più emblematiche create dal poeta e ricordare significa proprio conservare attraverso la parola ciò che il tempo e la morte hanno ormai disperso. L'amore, la morte, i sentimenti e il tempo che passa sono elementi che si intrecciano continuamente nelle poesie qui presentate. Esse rivelano la profondità di riflessioni mature, così vicine alla sensibilità di ogni essere umano sulla nostra terra. E proprio qui, l'amore diventa soprattutto la grande risposta alla fragilità dell'esistenza, perché il vero amore non si misura con la durata della bellezza, ma con la capacità di riconoscere la persona amata al di là dei cambiamenti che avvengono in lei.
Mi permetto infine di affermare che queste poesie rivelano un autore che concepisce l'atto dello scrivere come testimonianza sociale, confessione personale e segno di umanità. La poesia stessa non è una fuga dalla realtà che ci circonda, ma un'immersione nella sua corrente impetuosa, nelle sofferenze della storia, nelle ferite personali, nella memoria dei morti, nella violenza, nell'amore e nella consapevolezza dell'inevitabile trascorrere del tempo. Dal punto di vista formale, invece, una delle caratteristiche più evidenti dello stile dell'autore è il lessico etico e fortemente emotivo, a tratti empatico. Parole come "diritto”, "giustizia”, "vita”, "luce”, "pace”, "morte”, "lutto”, "amore”, "anima” e "memoria” costituiscono veri e propri punti di riferimento attorno ai quali si concentrano i singoli componimenti. Sorrenti sceglie nei suoi versi una espressione lirica molto limpida, diretta e fortemente emozionale, spesso pervasa proprio da una profonda empatia e dalla comprensione delle inquietudini dell'altro.
In conclusione, vorrei aggiungere che la scrittura di Vito Sorrenti non è una voce immersa nella tristezza e nell'oscurità dell'esistenza. La luce e la speranza ritornano come desiderio, come ricordo e, talvolta, come una delicata promessa. L'autore ci convince che è possibile attraversare la sofferenza senza permettere che essa ci sconfigga, continuando invece a cercare una ragione per amare incessantemente ogni istante della vita che ci è stata donata.
Auguro a tutti profonde emozioni.
Izabella Teresa Kostka, settembre 2026
***
Czym jest poezja, jeśli nie nieustanną konfrontacją z pytaniami o wartość naszej ziemskiej wędrówki, o sens istnienia, cierpienia i walki z upływającym czasem?
Poezja Vito Sorrentiego, którego twórczość przedstawiam dzisiaj w cyklu "Fokus literacki / Focus letterario”, rodzi się właśnie z głębokiej potrzeby uwrażliwienia czytelnika na tematy, które są trudne do poruszania. Poeta daje głos temu, czego człowiek nie potrafi lub nie chce słuchać. To głos poetycki, który przemierza pokłady indywidualnego i zbiorowego cierpienia, często bolesnej pamięci, miłości, starości, śmierci, przemocy, wojny, nostalgii i nieubłaganego upływu czasu. Mimo tak poważnej tematyki, nawet w najbardziej mrocznych chwilach poeta nie rezygnuje jednak z poszukiwania tego, co może przyczynić się do odnalezienia choćby przebłysków radości.
W przedstawionych przeze mnie dwunastu tekstach wyraźnie daje o sobie znać silne zaangażowanie autora w tematykę społeczną. Wojna, cierpienie narodów, niewinnych ofiar, osób starszych, skrzywdzonych kobiet, migrantów, zmarłych i kochanków należą do jednego i tego samego oblicza człowieczeństwa, do świata istot kruchych, wystawionych na bezwzględną przemoc otaczającego świata i niszczące działanie czasu.
Wspomnę chociażby o wierszu "Kocham pokój”, w którym wersy przyjmują charakter prawdziwej deklaracji etycznej. Odrzucenie wojny jest jednoznaczne i nie pozostawia miejsca na wątpliwości, a samo zakończenie utworu, oparte na powtórzeniu słowa "kocham”, przemienia cały wiersz w swego rodzaju osobiste wyznanie wiary w wartości człowieczeństwa.
W utworze "To my” poeta przyjmuje natomiast punkt widzenia ofiar. Tworząc "głos chóralny”, buduje poezję solidarności, w której "ja liryczne” zamienia się w 'my” i obejmuje wszystkich przegranych i pokonanych.
Szczególnie przejmujący jest także utwór "Co powiedzą matce”, w którym tragedia wojny zostaje odzwierciedlona w obrazie matki stojącej przed rozszarpanym ciałem syna.
Obok charakteru czysto obywatelskiego w wierszach pojawia się także temat pamięci. Przeszłość powraca poprzez ciąg konkretnych obrazów, takich jak dzieci, latawce, dłonie, chleb, pociągi, tekturowe walizki, puste pokoje i zmarli. Jest to pamięć zarazem osobista, jak i pokoleniowa, w której utrata ludzi i miejsc łączy się z przemianą całego świata.
"Różaniec twarzy” staje się jednym z najbardziej emblematycznych obrazów wykreowanych przez poetę, gdyż pamiętać znaczy właśnie przechować za pomocą słowa to, co czas i śmierć już rozproszyły. Tak więc miłość, śmierć, uczucia i przemijający czas to nieustannie przeplatające się motywy w prezentowanych tutaj wierszach. Ukazują one głębię dojrzałych przemyśleń, tak bliskich każdej ludzkiej istocie na naszej ziemi. No właśnie, to przede wszystkim miłość staje się wielką odpowiedzią na kruchość istnienia, gdyż prawdziwej miłości nie mierzy się trwałością piękna, lecz zdolnością dostrzegania ukochanej osoby poza zachodzącymi w niej przemianami.
Odważę się więc stwierdzić, że wiersze te ukazują autora, który pojmuje akt pisania jako społeczne świadectwo, osobiste wyznanie i oznakę człowieczeństwa. Sama poezja nie jest ucieczką od otaczającej rzeczywistości, lecz zanurzeniem się w jej rwącym nurcie, w cierpieniach historii, w osobistych ranach, w pamięci o zmarłych, w przemocy, miłości i świadomości nieuchronnego przemijania.
Z punktu widzenia formalnego natomiast, jedną z najbardziej widocznych cech stylu autora jest leksyka etyczna i bardzo uczuciowa, a nawet empatyczna. Słowa takie jak "prawo”, "sprawiedliwość”, "życie”, "światło”, "pokój”, "śmierć”, "żałoba”, "miłość”, "dusza” i "pamięć” tworzą prawdziwe punkty odniesienia, wokół których skupiają się poszczególne teksty. Sorrenti wybiera w swoich wersach przekaz bardzo przejrzysty, bezpośredni i silnie emocjonalny, często przepełniony właśnie głęboką empatią i zrozumieniem rozterek drugiego człowieka.
Na zakończenie dodam, że pisarstwo Vito Sorrentiego nie jest jednak głosem pogrążonym w smutku i mrokach istnienia. Światło i nadzieja powracają nieustannie jako pragnienie, wspomnienie, a czasem jako delikatna obietnica. Autor przekonuje nas, że można przejść przez cierpienie, nie pozwalając mu się pokonać, lecz nadal szukać powodu, by nieprzerwanie kochać każdą chwilę darowanego nam życia.
Życzę wszystkim głębokich wzruszeń.
Izabella Teresa Kostka, wrzesień 2026
***
IO AMO LA PACE
Io aborro le vostre guerre
e i vostri rostri assetati di sangue,
che d’infiniti lamenti sono fonte
e angoscia, sgomento e lutto
disseminano nel petto dell’umana stirpe.
E detesto le offerte umanitarie
sulle agonie amare e i rantoli di morte
di vecchi e bambini.
E i doni dell’occhiuta rapina,
aleggiante in sembianza di colomba
sulle ferite aperte e gli atroci singulti,
non li accetto.
Io amo il diritto
e la giustizia. Io amo la vita,
io amo la luce, io amo la pace.
Tratta da “Amebeo per Euridice”, Agar Editrice, 2009
*
KOCHAM POKÓJ
Nienawidzę waszych wojen
i waszych dziobów spragnionych krwi,
będących źródłem niezliczonych skarg
i siejących w piersiach ludzkiego rodu
udrękę, przerażenie i żałobę.
Gardzę humanitarnymi darami
na gorzkie konanie i śmiertelne rzężenie
starców i dzieci.
I darów uważnej grabieży,
unoszącej się pod postacią gołębicy
nad otwartymi ranami i okrutnymi jękami,
nie przyjmuję.
Kocham prawo
i sprawiedliwość. Kocham życie,
kocham światło, kocham pokój.
Pochodzi ze zbioru "Amebeusz dla Eurydyki”, Agar Editrice, 2009.
***
NEFASTE RADICI
Quante cime ha enumerato l’uomo
dacché esiste, quanti allori ha colto,
quanti edifici ha eretto, in quanti porti
è approdato e quante luci ha acceso
negli angoli bui della terra.
Ma la guerra,
la guerra atroce e funesta,
non l’ha sconfitta,
ché la guerra è rimasta
profondamente radicata
nella sua natura di bestia.
E ancora oggi, e dappertutto,
nonostante l’ideale umanista,
la voce dei giusti e la luce di Cristo,
calpesta il diritto, schiaccia il giusto
e dissemina morte.
Tratta da “Amebeo per Euridice”, Agar Editrice, 2009
*
ZŁOWROGIE KORZENIE
Ileż szczytów człowiek zdobył
odkąd istnieje, ile laurów zerwał,
ile budowli wzniósł, do ilu portów
zawitał i ile świateł zapalił
w mrocznych zakątkach ziemi.
Lecz wojny,
tej okrutnej i zgubnej wojny,
nie pokonał,
gdyż wojna pozostała
głęboko zakorzeniona
w jego zwierzęcej naturze.
I jeszcze dzisiaj, i wszędzie,
pomimo ideału humanistycznego,
głosu sprawiedliwych i światła Chrystusa,
depce prawo, miażdży sprawiedliwość
i sieje śmierć.
Pochodzi ze zbioru "Amebeusz dla Eurydyki”, Agar Editrice, 2009.
****
SIAMO NOI
“Ancora l’orrore
dipinge le sue tele
col sangue delle creature” (VS)
I vinti, i dolenti, gli afflitti
siamo noi. Siamo noi
che abbiamo visto
gli alfieri della morte
devastare i nostri nidi,
squarciare i nostri petti.
Siamo noi
che vaghiamo fra i relitti
delle nostre case distrutte
per raccogliere i cocci
dei nostri affetti più cari.
Siamo noi
che abbiamo visto l’orrore
dilagare fra le lamiere
e il sangue delle creature
aggrumarsi sull’asfalto.
Siamo noi
che raccogliamo i resti
dei nostri virgulti
e ci laceriamo il volto
sui loro volti e sui loro lacerti.
Siamo noi
che solchiamo le acque
su vecchie carrette,
alla ricerca d’un varco
e d’una porta aperta
ove curare gli squarci
e alleviare il lutto
delle nostre anime afflitte
per i nostri sogni disfatti.
Tratta da “Versi avversi e diversi”, Amazon, 2021
*
TO MY
"Znów groza
maluje swe płótna
krwią stworzeń” (VS)
Pokonani, cierpiący, udręczeni
to my. To my,
którzy widzieliśmy,
jak gońcy śmierci
rujnują nasze gniazda,
rozrywają piersi.
To my,
błąkający się wśród ruin
naszych zburzonych domów,
by zbierać odłamki
najdroższych uczuć.
To my,
którzy widzieliśmy terror
rozlewający się wśród blachy
i krew istot
gęstniejącą na asfalcie.
To my,
zbierający szczątki
naszych latorośli
i rozdzierający sobie twarz
o ich oblicza i szczątki.
To my,
którzy przemierzamy wody
na starych łodziach
w poszukiwaniu przejścia
i otwartych drzwi,
gdzie można opatrzyć rany
i ulżyć żałobie
naszych udręczonych dusz
po roztrzaskanych marzeniach.
Pochodzi z tomu "Wersy nieprzychylne i różne”, Amazon, 2021.
***
CHE DIRANNO ALLA MADRE
Che diranno alla madre
ripiegata sulle vitree pupille
del figlio ridotto a brandelli?
Parleranno della vita e del nulla,
parleranno di foglie e di fiori
e della falce che recide;
parleranno dell’anima che grida
e della fede che consola.
E insieme al respiro
effonderanno nell’aria
echi di sacre scritture
e note di antichi poeti.
Ma le parole dei profeti
nulla potranno contro le ferite
dell’anima uncinata,
nulla potranno contro il vuoto
che inghiotte ogni luce,
nulla potranno contro la pietra
che grava sul cuore.
E allora se ne andranno,
se ne andranno per la loro strada,
se ne andranno come sono venuti,
portandosi dietro
la luce obliqua degli uomini affilati.
E non sentiranno l’eco della pena atroce
risuonare fra le pareti del cuore impietrito.
E non vedranno lo strazio
indicibile e muto
stillare dalle ferite dell’anima dilaniata.
Tratta da “La poesia è una ladra” - Centro Studi “Tindari Patti”, 2010
*
CO POWIEDZĄ MATCE
Co powiedzą matce
pochylonej nad szklistymi źrenicami
syna rozszarpanego na strzępy?
Będą mówić o życiu i nicości,
będą mówić o liściach i kwiatach
i o sierpie, który ścina;
będą mówić o duszy, która krzyczy
i o wierze, która pociesza.
A wraz z oddechem
rozsieją w powietrzu
echa świętych pism
i głosy dawnych poetów.
Lecz słowa proroków
nic nie uczynią przeciw ranom
pohaczonej duszy,
na nic się zdadzą przeciw pustce,
pochłaniającej każde światło,
na nic się zdadzą przeciw kamieniowi,
co przygniata serce.
I wtedy odejdą,
odejdą swą drogą,
odejdą tak, jak przyszli,
zabierając ze sobą
krzywe światło ludzi o ostrych krawędziach.
I nie usłyszą echa straszliwego cierpienia,
rozbrzmiewającego wśród ścian skamieniałego serca.
Nie ujrzą rozpaczy,
niewypowiedzianej i niemej,
sączącej się z ran rozszarpanej duszy.
Pochodzi z tomu"Poezja jest złodziejką” - Centrum Studiów "Tindari Patti”, 2010.
****
IL SILENZIO DELL’ACQUA
Nei suoi occhi il silenzio dell'acqua
che non trova sbocchi per fluire al mare.
Nel suo cuore il tumulto della preda
assiduamente braccata da una belva feroce.
Nel suo fiato le note appassite
del mirto sfiorito e delle speranze deluse.
L’osservo, turbato, mentre sfoglia a ritroso
le foto sbiadite del suo paradiso perduto
e geme sotto il peso d’un amore mostruoso
che infuria imperioso sulla sua anima offesa
dalle promesse mancate, che non osa
denunciare gli abusi e le violenze subite
dal suo feroce aguzzino,
e un uncino di pena mi uncina l’anima.
(Inedita in volume)
*
MILCZENIE WODY
W jej oczach milczenie wody,
która nie znajduje ujścia, by płynąć ku morzu.
W jej sercu niepokój ofiary
nieustannie ściganej przez dziką bestię.
W jej oddechu zwiędłe nuty
przekwitłego mirtu i zawiedzionych nadziei.
Obserwuję ją, poruszony, gdy przegląda wstecz
wyblakłe zdjęcia swego utraconego raju
i jęczy pod ciężarem potwornej miłości,
która ze stanowczą siłą szaleje nad jej duszą, zranioną
niespełnionymi obietnicami; która nie ma odwagi
ujawnić nadużyć i przemocy doznanych
z rąk swego okrutnego oprawcy,
a cierń cierpienia wbija się w mą duszę.
(Niepublikowany w tomie)
****
DERIVE D’ACQUE DESOLATE
Non si specchia più la luna
né rilucono le stelle
fra le ciglia dei tuoi occhi:
derive d’acque desolate;
finestre aperte su squarci e ferite;
riverberi di luce dell’anima lacerata.
Tratta da “Versi avversi e diversi”, Amazon, 2021
*
DRYFOWANIE PO PUSTYCH WODACH
Nie odbija się już księżyc
ani nie lśnią gwiazdy
między rzęsami twych oczu:
dryfowanie po pustych wodach;
okna rozwarte na rozdarcia i rany;
odblaski światła zranionej duszy.
Pochodzi z tomu "Wersy nieprzychylne i różne”, Amazon, 2021.
***
SOSPIRO DI GIUNCHI
Sì, ogni tanto ci penso.
E ripenso ai bambini
che sognavano aquiloni
e voli di gabbiani.
E ripenso alle mani
che raccoglievano insieme
briciole di pane
e infiorescenze di spine.
E ripenso ai treni
e alle valigie di cartone,
stipati nei vagoni
densi di fumo e di speranze.
E ripenso alle stanze
sempre più vuote
e al fuoco che più non produce
faville di luce e scintille d’affetto.
E ripenso ai miei morti.
Ed è un rosario di volti
che non ci sono più.
Ah, la morte, la morte,
che non ha pietà:
insieme alle città
ha svuotato case, paesi, campagne.
E ora alligna una solitudine greve.
E il vento fruga fra le piaghe
degli alberi secchi,
e la luna illumina i tetti e le mura cadenti...
Sì, ogni tanto ci penso...
Ed è un sospiro di giunchi
quel che sento nel cuore.
Tratta da “La poesia è una ladra” – Centro Studi “Tindari Patti”, 2010
*
WESTCHNIENIE TRZCIN
Tak, czasami o tym myślę.
I wspominam dzieci,
które marzyły o latawcach
i lotach mew.
I wspominam dłonie,
które wspólnie zbierały
okruchy chleba
i kwiatostany cierni.
I wspominam pociągi
i tekturowe walizki,
ludzi stłoczonych w wagonach
pełnych dymu i nadziei.
I wspominam pokoje,
coraz bardziej puste,
i ogień, który już nie rodzi
błysków światła ani iskier uczucia.
I wspominam moich zmarłych.
I jest to różaniec twarzy,
których już nie ma.
Ach, śmierć, śmierć,
co nie zna litości:
wraz z miastami
opróżniła domy, wsie i pola.
A teraz gnieździ się tam ciężka samotność.
I wiatr buszuje wśród ran
wyschniętych drzew,
a księżyc oświetla dachy i rozpadające się mury...
Tak, czasami o tym myślę...
I jest to westchnienie trzcin,
które czuję w sercu.
Pochodzi z tomu "Poezja jest złodziejką” - Centrum Studiów "Tindari Patti”, 2010.
***
SUI VIALI DEL PARCO
Al cupo ronzar del libeccio
odo il fremere delle fronde
sulle cime più alte
e mi sovviene
il lamento dei vecchi
appesi ai rami della vita,
come le foglie secche
che il vento stacca
dai rami e abbandona
al loro ignoto destino.
Tratta da “I Derelitti”, Il Convivio Editore. 2015
*
NA ALEJKACH PARKU
Przy ponurym pomruku libeccio
słyszę drżenie liści
na najwyższych wierzchołkach
i przypomina mi się
narzekanie starców
zawieszonych na konarach życia
niczym suche liście,
które wiatr odrywa
od gałęzi i zostawia
ich nieznanemu przeznaczeniu.
Pochodzi ze zbioru "Opuszczeni”, Il Convivio Editore, 2015.
***
PRIMA CHE IL TEMPO
Tu vedi quel che accade ai fiori
nel breve volgere d’una primavera
e come la loro fulgidezza scompare
nel valzer di poche aurore.
E allora che speri? Che pensi? Che supponi?
Nessuno è immune al logorio del tempo,
nessuno può forzare il volere del fato
e tutti, al momento prestabilito,
reclineremo il capo come fiori appassiti.
E dunque, mia bella rosa,
dischiudi il tuo dolce velluto
e inebriami con il tuo profumo delicato,
prima che il tempo sciupi i tuoi petali divini
e il tempo, invidioso, ne disperda l’aroma.
Tratta da “La poesia è una ladra” Centro Studi “Tindari Patti”, 2010
*
ZANIM CZAS
Widzisz, co dzieje się z kwieciem
w krótkim czasie jednej wiosny
i jak jego blask znika
w walcu zaledwie kilku świtów.
Cóż więc masz nadzieję? O czym myślisz? Co przypuszczasz?
Nikt nie jest odporny na niszczące działanie czasu,
nikt nie może przeciwstawić się wyrokom losu
i wszyscy, w wyznaczonej chwili,
pochylimy głowę niczym zwiędłe kwiaty.
A więc, ma piękna różo,
rozchyl swój delikatny aksamit
i odurz mnie subtelnym zapachem,
zanim czas zniszczy twe boskie płatki
i jego zazdrość rozproszy ich aromat.
Pochodzi z tomu "Poezja jest złodziejką”, Centrum Studiów "Tindari Patti”, 2010.
***
ASPETTANDO IL DOMANI
Il sole sorge, tramonta e risorge;
la nera notte si dissolve nell’alba
e ritorna nera avvolgendo la sera;
la primavera si scolora per poi
ritornare più fulgente che mai:
e noi?
Per noi non ci sarà un’altra alba
quieta; per noi la primavera
della vita non ritornerà un’altra
volta ancora; per noi scenderà
la sera: scura, amara, senza calore.
E ci ritroveremo seduti sul cuore,
derelitti alla deriva nel mare
del tempo, a osservare per ore
i pensieri veleggiare nel mare
della memoria; a inseguire attimi
che non siamo riusciti a trattenere;
a frugare nell’anima stanca.
E, nella tenue luce del tramonto,
sentiremo, struggente, il rimpianto
per tutti gli istanti gettati al vento;
per tutti i momenti che non siamo
riusciti a cogliere e gustare.
E niente, amore, potrà dissipare il rimpianto
per quel che non siamo riusciti
a rubare al tempo, aspettando
il domani!
Tratta da “Gocce d’amore” Cultura Duemila Editrice, 1994
*
CZEKAJĄC NA JUTRO
Słońce wschodzi, zachodzi i znów wschodzi;
czarna noc rozpływa się w świcie
i powraca czarna, otulając wieczór;
wiosna blednie, by potem
powrócić jeszcze bardziej olśniewająca niż kiedykolwiek:
a my?
Dla nas nie będzie już innego,
spokojnego świtu; dla nas wiosna
życia już nigdy nie powróci; dla nas nadejdzie
wieczór: mroczny, gorzki, pozbawiony ciepła.
I odnajdziemy się spoczywając na sercu,
opuszczeni, dryfujący po morzu
czasu, obserwując godzinami
myśli żeglujące po morzu
pamięci; ścigając chwile,
których nie zdołaliśmy zatrzymać;
przeszukując zmęczoną duszę.
I w łagodnym świetle zachodu
poczujemy przejmujący żal
za wszystkimi chwilami rzuconymi na wiatr;
za wszystkimi momentami, których nie zdołaliśmy
uchwycić i posmakować.
I nic, kochanie, nie zdoła rozproszyć żalu
za tym, czego nie zdołaliśmy
wydrzeć czasowi, czekając
na jutro!
Pochodzi ze zbioru "Krople miłości”, Cultura Duemila Editrice, 1994.
****
I TUOI OCCHI
A Maria
Cerco un blocco di roccia
da modellare ad arco
per il trionfo dei tuoi occhi.
I tuoi occhi, azzurre acque
ove mi è dolce naufragare.
I tuoi occhi di mare
e di liquida dolcezza,
ove si stempera l’ira
del mio cuore,
sempre aspro
e intriso di tristezza.
I tuoi occhi, volo alto
di celesti pianeti
che riflettono la luce
della tua anima mite.
I tuoi occhi mansueti,
intrisi di grazia,
che dell’età fiorita
più non sono gli stessi,
ma che io amo di più,
ma che io amo lo stesso,
anche se più non hanno
gli stessi riflessi;
anche se
del tutto è trascorso
il tempo dei versi
incisi sulle pietre
e dell’età fiorita
non ci restano che le foto.
Tratta da “La poesia è una ladra” Centro Studi “Tindari Patti”, 2010
*
TWOJE OCZY
Dla Marii
Szukam bloku skalnego,
by wyrzeźbić z niego łuk
triumfalny dla twych oczu.
Twoje oczy, błękitne wody,
w których słodko mi zatonąć.
Twoje oczy morza
i płynnej słodyczy,
w których roztapia się gniew
mego serca,
zawsze cierpkiego
i przesiąkniętego smutkiem.
Twoje oczy, wysoki lot
wśród niebiańskich planet,
odbijających światło
twej łagodnej duszy.
Twoje łagodne oczy
przeniknięte łaską,
które od kwitnącego wieku
nie są już takie same,
lecz które kocham bardziej,
lecz które kocham tak samo,
choć nie mają już
tych samych refleksów;
choć
całkowicie minął
czas wierszy
wyrytych w kamieniach
i z kwitnącego czasu
pozostały nam tylko fotografie.
Pochodzi ze zbioru "Poezja jest złodziejką”, Centrum Studiów "Tindari Patti”, 2010.
****
RITORNO IN SICILIA
Ti rivedo, amata, fra le pietre
dei miti e dei riti corali
e sui sentieri delle antiche memorie;
ti rivedo sulle scogliere
del mitico mare cantato da Omero
e nei colori dei fondali marini;
ti rivedo nel vento degli altipiani
e nel silenzio dei pini;
ti rivedo nell’oro dei limoni
e all’ombra degli ulivi saraceni.
E rivedo fra i rami
le tue linee di luna e il volto sereno
di te che mi chiami per nome e sorridi
e dischiudi le tue labbra di miele
e mi dici parole d’amore
e mi schiudi le porte del cielo.
Ti rivedo sotto un cielo di foglie
e di arance vaniglia, leggiadra farfalla
con le stelle negli occhi e il sole nel cuore,
protesa al futuro sulle ali del nostro amore.
O cara, come sono remoti quei giorni
in questo inizio d’inverno
che vede il mio e il tuo ritorno
nella terra ospitale
che ha visto il tumulto del tuo e del mio cuore
e ora vede le rughe del mio e del tuo volto
e il quieto rintocco del mio vecchio cuore,
mentre guardo con amore
i tuoi occhi di mare.
Tratta da “Chiari oscuri del dolore” a cura dell’Associazione Culturale Sena Nova per il Premio Letterario Nazionale “Patrizia Brunetti” 2016.
*
POWRÓT NA SYCYLIĘ
Znów widzę cię, ukochana, pośród kamieni
mitów i chóralnych obrzędów,
na ścieżkach dawnych wspomnień;
znów widzę cię na klifach
mitycznego morza opiewanego przez Homera
i w barwach morskich głębin;
znów widzę cię w wietrze płaskowyżów
i w ciszy sosen;
znów widzę cię w złocie cytryn
i w cieniu saraceńskich oliwek.
I znów widzę wśród gałęzi
twe księżycowe kształty i pogodne oblicze,
ciebie, która wołasz mnie po imieniu i uśmiechasz się,
rozchylasz wargi o smaku miodu
i wypowiadasz słowa miłości,
otwierając przede mną niebiańskie bramy.
Znów widzę cię pod niebem z liści
i waniliowych pomarańczy, jak lekki motyl,
z gwiazdami w oczach i słońcem w sercu,
zwrócona ku przyszłości na skrzydłach naszej miłości.
O Kochana, jak odległe są tamte dni
w tym początku zimy,
niosącej mój i twój powrót
do gościnnej ziemi,
która była świadkiem tumultu twego i mojego serca,
a teraz ogląda zmarszczki na naszych obliczach
i ciche bicie mego starego serca,
gdy z miłością patrzę
w twe oczy morza.
Pochodzi z "Jasne ciemności bólu”, pod redakcją Stowarzyszenia Kulturalnego Sena Nova, w ramach publikacji z okazji Ogólnokrajowej Nagrody Literackiej "Patrizia Brunetti” 2016.
****
Commenti
Posta un commento
Grazie per il tuo commento torna a trovarci su Alessandria post