Focus / Fokus: Vittorio Ferrero e le sue poesie intrise di ironia / Vittorio Ferrero i jego wiersze przepełnione ironią

Komentarz i przekład z włoskiego Izabella Teresa Kostka.
Commento e traduzione in lingua polacca Izabella Teresa Kostka.

***

    Tra le molte sfaccettature della poesia, raramente mi capita di imbattermi in una voce capace di cogliere anche il volto doloroso dei tempi odierni con uno stile caratterizzato da leggerezza e ironia, quasi facendo un vero e proprio “occhiolino”. Il distacco dal mondo, dalla sofferenza, dalla tristezza e soprattutto da se stesso in veste di Poeta è una qualità preziosa della scrittura di Vittorio Ferrero, di cui presento oggi nella mia rubrica dodici poesie scelte.
      Le liriche qui proposte appaiono come una sorta di viaggio della memoria attraverso le delusioni e l’osservazione dell’esistenza quotidiana, e il tono talvolta elegiaco si intreccia spesso con un’ironia brillante e una mite vena satirica. I dodici testi di Ferrero raccolgono frammenti di esperienza: un catalogo di luoghi, incontri e riflessioni che si estende da una profonda intimità autobiografica fino al ritratto della nostra società, evocando immagini di viaggio e meditazioni sul trascorrere del tempo, sull’arte e sulla poesia stessa.
L’autore utilizza un lessico molto vario: accanto a componimenti tipicamente ermetici e lirici, come haiku e poesie della memoria (“Ricordo i tuoi riccioli”, “Ricordi lontani”), compaiono testi più narrativi e fortemente ironici. Mi riferisco in particolare a “Grappoli di poeti” e “Poesie vendute a peso”, nei quali Vittorio Ferrero osserva con sarcasmo il mondo letterario contemporaneo e la “sovrapproduzione” della parola poetica. La poesia stessa diventa così oggetto di riflessione critica, quasi un palcoscenico teatrale in cui convivono autenticità, vanità umana, bisogno di lasciare una testimonianza del proprio tempo e desiderio di apprezzamento.
Un filo tematico molto importante è anche la dimensione del viaggio e dell’“alterità”. Nei testi “Indica” e “Reminiscenze archeologiche” emerge una forte fascinazione per l’India, le civiltà antiche e l’archeologia, osservate però in modo molto concreto e privo di illusioni fiabesche. L’esotico non viene presentato come semplice fuga, ma diventa occasione di confronto tra la nostra fragile contemporaneità e la potenza, nonché la continuità della storia.
Al centro della poetica resta tuttavia la condizione umana, rappresentata attraverso individui ai margini della società e la loro solitudine. I personaggi di “Fiori metropolitani”: un senzatetto di nome Flash, una donna affetta da disturbi psichici, una giovane sfrattata,  vengono descritti con profonda empatia e compassione, ma senza retorica. Ferrero osserva i perdenti e gli esclusi, cogliendo in loro una verità universale e, spesso, disarmante.
Dal punto di vista stilistico attraversiamo un paesaggio letterario ricercato, ma accostato a un linguaggio quotidiano e comune, che conferisce equilibrio e autenticità ai versi. Nasce così una poesia della memoria e della consapevolezza critica, sospesa tra nostalgia e ironia, tra il cammino verso l’assoluto e la lucida percezione della fragilità dell’esistenza umana.

Izabella Teresa Kostka, maggio 2026

***

     Wśród wielu odcieni poezji dość rzadko udaje mi się dotrzeć do pióra, które potrafi ująć nawet bolesne oblicze dzisiejszych czasów w sposób odznaczający się lekkością, ironią czyli z "przymrużeniem oka". Dystans do świata, do cierpienia, do smutku, a przede wszystkim do samego siebie jako Poety to cenne cechy twórczości Vittorio Ferrero, którego dwanaście wierszy wybranych przedstawiam dziś w mojej rubryce. 
     Niniejsze poezje jawią się jako swoista wędrówka ludzkiej pamięci poprzez  rozczarowania i obserwację codziennej egzystencji, a używany czasami charakter elegijny często splata się z błyskotliwą ironią oraz delikatną nutą satyryczną. Dwanaście wierszy poety  gromadzi fragmenty doświadczeń, katalog miejsc, spotkań i refleksji, rozciągający się od autobiograficznej głębokiej intymności aż po portret naszego społeczeństwa, od przywołania wizji podróży po medytację nad upływem czasu i samą sztuką poetycką.
    Ferrero posługuje się bardzo zmiennym leksykiem, a obok hermetycznych, lirycznych utworów, takich jak haiku czy wiersze pamięci ("Ricordo i tuoi riccioli”, "Ricordi lontani”), pojawiają się teksty bardziej narracyjne i bardzo prześmiewcze. Mam tu na myśli szczególnie "Grappoli di poeti” oraz "Poesie vendute a peso”, w których autor z szyderczą ironią przygląda się współczesnemu światu literackiemu oraz "nadprodukcji" słowa poetyckiego. Sama poezja  staje się więc w ten sposób przedmiotem krytycznej refleksji, niemal teatralną sceną, na której współistnieją autentyczność, ludzka próżność, potrzeba zostawienia świadectwa współczesnego świata i pragnienie uznania.
Bardzo istotną kwestią jest także wymiar podróży i "inności”. W wierszach "Indica” i "Reminiscenze archeologiche” pojawia się fascynacja Indiami, starożytnymi cywilizacjami i archeologią, jednak oglądanymi w sposób bardzo  konkretny i pozbawiony złudzeń. Egzotyka nie jest ukazana jako czysta ucieczka, lecz staje się okazją do konfrontacji naszej kruchej teraźniejszości z potęgą i ciągłością historii.
W centrum tematyki pozostaje jednak sama kondycja ludzkości, ukazana w bytach na marginesie  społecznym i w samotności. Postacie z "Fiori metropolitani”: bezdomny Flash, kobieta chora psychicznie, młoda eksmitowana, przedstawione są z wielką empatią i współczuciem, ale bez zbędnej retoryki. Ferrero obserwuje ludzi przegranych i  wykluczonych z życia, dostrzegając w nich uniwersalną bezwzględną prawdę.
   Pod względem stylistycznym spotykamy się się tutaj ze zwrotami literackimi przeplatanymi językiem codziennym i bardzo potocznym, a wszystko to nadaje dużo równowagi i autentyczności wersom poetyckim. W ten sposób rodzi się poezja wspomnień i krytycznej świadomości, zawieszona między nostalgią a ironią, dążeniem do absolutu a trzeźwym poczuciem kruchości ludzkiego istnienia.


Izabella Teresa Kostka, maj 2026


****

RICORDO I TUOI RICCIOLI 
(A L.)

Ricordo i tuoi riccioli, le tue caviglie,
la bocca, le mani…
Leggevi le carte, il futuro:
mio, poi anche tuo.
Il futuro di ieri, il passato di oggi.


*

PAMIĘTAM TWE LOCZKI
(A L.)

Pamiętam twe loczki, twoje kostki,
usta, dłonie…
Czytałaś karty, przyszłość:
moją, potem także swoją.
Przyszłość wczorajszą, przeszłość dzisiejszą.

***

HAIKU

Autoritratto
sotto rami di glicine
l’acquerello d’un ragazzo

Vento di Marzo
da riempire d’assenza
all’ombra dei sogni.

*

HAIKU

Autoportret
pod gałęziami glicynii
akwarela chłopca

Marcowy wiatr
do wypełnienia absencją 
w cieniu snów.


***


INDICA

Sui piccoli carretti dei gelati
appare la scritta “Kwality Ice Cream”
e un “Kwality Restaurant”
c’è in tutte le città dell’Industan.
Voli di pipistrelli sotto le volte
di tombe monumentali di sovrani,
nipoti di Timur, di Gengis Khan,
venuti a regnar qui sull’Industan,
Babur, Humayun, Akbar e Shah Jahan:
stirpe discesa dall’Asia Centrale
nell’umida pianura tropicale.

L’umida e calda sera tropicale
Mi avvolge nel suo molle vapore
tra profumi di fiori sconosciuti
che, mescolati al sandalo e all’incenso,
formano un che di indefinito:
mi fan vagare da qui all’infinito.


*



INDIE

Na małych wózkach z lodami
widnieje napis "Kwality Ice Cream”,
a "Kwality Restaurant”
jest w każdym mieście Hindustanu.
Loty nietoperzy pod sklepieniami
monumentalnych grobowców władców,
wnuków Timura i Czyngis-chana,
którzy przyszli tu rządzić Hindustanem:
Babur, Humajun, Akbar i Szahdżahan -
ród, który zstąpił z Azji Centralnej
na wilgotną tropikalną równinę.

Wilgotny i gorący tropikalny wieczór
otula mnie miękkimi oparami
pośród woni nieznanych kwiatów,
które, zmieszane z sandałem i kadzidłem,
tworzą coś nieokreślonego:
każą mi błądzić stąd ku nieskończoności.

***


GRAPPOLI DI POETI

Grappoli di poeti! Grappoli di poeti e poetesse!
Ma che dice? Di poeti e di poete!
Basta con le poetesse: il poeta è senza sesso
Uomo o donna, scrive lo stesso…
Purtroppo per i lettor scrive sempre più spesso!
Anche senza “quattro paghe per il lesso”…
Scrive per sfogare ogni istinto subliminale
Scrive per testimoniare!
Testimoniare? Il vero? Il falso?
Ahimè! non lo sappiamo!
Scrive, scrive e mai s’arresta
ché l’ispirazione è sempre desta…
La notte (“placida notte…”) o il “dì di festa”:
chissà che cos’ha nella testa?
C’è chi parte a lancia in resta
per la Causa, per la Causa!
Qual sarà la conseguenza?
Chissà mai quale sarà….
C’è chi invece ne fa senza:
sol regala piagnistei
da romper gli zebedei,
Tedi, affanni e gran sospiri
da bloccare anche i respiri…
Chi la noia ahinoi regala, in gran copia ci regala!
Chi ci insegna la morale
e chi la vuole scardinare,
chi lo zucchero dei sentimenti,
chi la rabbia, la furia ed i tormenti:
eccola qui che prende e piglia
la Poetica Famiglia!


*

KIŚCIE POETÓW

Kiście poetów! Grona poetów i poetek!
Ale co pan mówi? Poetów i poecic!
Dość już poetek: poeta nie ma płci,
mężczyzna czy kobieta, pisze tak samo…
Niestety dla czytelników pisze coraz częściej!
Nawet bez "czterech groszy na gotowane mięso”…
Pisze, by dać upust podświadomemu instynktowi,
pisze, by świadczyć!
Świadczyć? O prawdzie? O fałszu?
Ach! Tego nie wiemy!
Pisze, pisze i nigdy nie przestaje,
bo natchnienie zawsze czuwa…
Nocą ("spokojną nocą…”) czy w "dzień świąteczny”:
któż wie, co ma w głowie?
Są tacy, co ruszają z kopią w pogotowiu
dla Idei, dla Sprawy!
Jaki będzie tego skutek?
A któż może to przewidzieć…
Są i tacy, co obyć się bez tego nie potrafią:
darują nam jedynie jęki
aż pękają bębenki,
smutki, troski i wielkie westchnienia, 
co aż dech nam zapierają…
A kto nudę nam rozdaje, 
ach niestety, w obfitości ją rozdaje!
Kto moralności nas uczy,
a kto chce ją obalić,
kto daruje cukier uczuć,
kto zaś furię, gniew, udręki:
oto ona, która bierze i zagarnia
Poetycka Rodzina!



***


POESIE VENDUTE A PESO

Poesie vendute!
Il peso della parola poetica!
Poesie un tanto al chilo
O all’etto se preferite…
Poesie dal profilo netto
Poesie comprate!
Comprato il “fare poetico”!
Vendute, comprate, barattate…
Poesie?
Poesia?
Non poesia?
Che poetica mania!

*



WIERSZE SPRZEDAWANE NA WAGĘ

Wiersze sprzedane!
Ciężar poetyckiego słowa!
Poezje po tyle za kilogram
lub za sto gramów, jeśli wolicie…
Wiersze o wyraźnym profilu,
poezje kupione!
Kupione "uprawianie poezji”!
Sprzedawane, kupowane, wymieniane…
Wiersze?
Poezja?
Nie-poezja?
Cóż za poetycka mania!


***

À LA RECHERCHE 

C’è chi cerca l’ispirazione:
l’ispirazione che non c’è…
C’è chi cerca un Poeta!
Il Poeta che non c’è.
C’è chi cerca un libro…
il libro che non c’è.
Chi cerca la casa dei sogni…
La casa che non c’è…
Il sogno che non torna…
C’è chi cerca la fama…
La fama ch’è fumo!
Nella ruota del tempo e delle ore
qualcosa non fa ritorno:
Il cerchio non si chiude…
Nella vanità del tutto
vana è la ricerca…


*

À LA RECHERCHE

Są tacy, którzy szukają inspiracji:
natchnienia, którego nie ma…
Są tacy, którzy szukają Poety!
Poety, którego nie ma.
Są tacy, którzy szukają książki…
książki, której nie ma.
Ktoś szuka domu marzeń…
domu, którego nie ma…
snu, który nie powraca…
Są tacy, którzy szukają sławy…
sławy, która jest dymem!
W kole czasu i godzin
coś nie pasuje:
krąg się nie zamyka…
W marności wszystkiego
marne jest poszukiwanie…

***

SENZA INVITO 

Triste è il tempo senza alcun invito,
triste stagione dell’anima,
ma nell’oro di un mattino di sole
riaffiora il ricordo d’altre stagioni
più liete e piene di speranze…
Eran dolci momenti
Erano quiete stanze…

*

BEZ ZAPROSZENIA

Smutny jest czas bez żadnego zaproszenia,
smutna pora duszy,
lecz w złocie słonecznego poranka
powraca wspomnienie innych pór,
radośniejszych i pełnych nadziei…
To były słodkie chwile,
to były ciche pokoje…

***

RIENTRO 

Rientro,
rientro in città
“Sera della domenica”.
Strade intasate.
Il lavoro di domani.
Le preoccupazioni di ieri…
Ritorno di tanti
e tanti ritorni in solitudine:
difficile unire le solitudini.
Difficile unire:
facile dividere…

*


POWRÓT

Powrót,
powrót do miasta
"Niedzielny wieczór”.
Zakorkowane ulice.
Jutrzejsza praca.
Wczorajsze troski…
Powrót wielu
i tyle powrotów w samotności:
trudno połączyć samotności.
Trudno łączyć:
łatwo dzielić…

***

FIORI METROPOLITANI - PERSONAE

Flash*

È ancora là all’angolo, 
come sempre il vecchio “Flash”:
batte soldi agli automobilisti fermi al semaforo,
con la sua faccia, coi suoi capelli da capo indiano.
Pure è italiano come noi.
Chissà perché i vinti si assomigliano sempre?

La donna con le mutande in testa

Passa per strada la vecchia demente,
la testa in mutande, lo sguardo assente:
la testa in mutande ancora pensante?
Ma come? Pensante? Ma dove? Ma quando?
Un tempo lontano, distante, distante,
pensava, pensava alle tante
sue strane vicende!
Inseguiva i suoi sogni e sognava gli amanti…
Ora insegue i fantasmi di amori defunti.

 La giovane donna

È ancor giovane, una donna
Di una bellezza ormai quasi sfiorita
dalla durezza stessa della vita:
“Tu non sai, tu non sai cosa ci han fatto!
Domani, ahimè! Domani abbiam lo sfratto!”
È famiglia di antica nobiltà
ma focolar né tetto più non ha.
La vecchia madre, le mani nei capelli,
rimembra piangendo i suoi giorni più belli:
“Ah! se ci fosse ancor papà
non rischiereste di finire sulla stra’!”

*Flash: soprannome di un barbone di Torino, negli anni Ottanta.


*

KWIATY METROPOLII — PERSONAE

Flash*

Wciąż tkwi tam na rogu,
jak zawsze stary "Flash”:
wyciąga pieniądze od kierowców stojących na światłach,
ze swoją twarzą, z włosami jak indiański wódz.
A przecież jest Włochem jak my.
Czemu przegrani zawsze są do siebie podobni?

Kobieta z majtkami na głowie

Idzie ulicą stara obłąkana,
głowa w majtkach, spojrzenie nieobecne:
głowa w majtkach — czy jeszcze myśląca?
Ale jak? Myśląca? Gdzie? Kiedy?
W odległym czasie, dalekim, dalekim,
myślała, myślała o swych licznych
i dziwnych przygodach!
Goniła marzenia i śniła o kochankach…
Teraz ściga duchy umarłych miłości.

Młoda kobieta

Wciąż jeszcze młoda, ta kobieta,
o urodzie już niemal przygasłej
przez samą bezwzględność życia:
"Ty nie wiesz, nie wiesz, co nam zrobili!
Jutro, ach! Jutro mamy eksmisję!”
To rodzina dawnej szlachty,
lecz nie ma już ogniska domowego, ani dachu nad głową.
Stara matka, z rękami we włosach,
wspomina, płacząc, swe najpiękniejsze dni:
"Ach! Gdyby jeszcze żył ojciec,
nie groziłoby wam skończyć na ulicy!”

*Flash: przezwisko bezdomnego z Turynu w latach osiemdziesiątych.

***


REMINISCENZE ARCHEOLOGICHE


Che sia a Locri, sott’ombroso eucalypto,
o nei torridi deserti dell’Egypto,
tra resti di templi in giungla d’India ascosi
o nei tetri cortili di suburbi afosi,
pranzo d’archeologo non richiede prologo,
né che di tempo venga fatto spreco,
mentre lo scavo procede alacremente
e snocciola millenni come niente,
ma, aperta la scatoletta che tien seco,
lo scavator sul tonno s’è avventato
e in breve s’è saziato.
Già torna a riempir innumeri sacchetti
con caterve di rottami e di coccetti:
non lo terresti neppure con la briglia
mentre scava la sua cara paccottiglia!
O se già va spolverando un mucchio d’ossa
tutte smozzicate al fondo di una fossa:
non si sa ancor se sian d’uomo o di scimmione
o sian lo scherzo di qualche buontempone…
Dell’archeologo il sudore non deterso
gocciola a terra, ma certo non va perso,
ché gli archeologi dei secoli a venire
pure alle gocce sapranno risalire.

*

REMINISCENCJE ARCHEOLOGICZNE

Czy to w Locri, pod cienistym eukaliptusem,
czy na rozżarzonych pustyniach Egiptu,
wśród ruin świątyń ukrytych w dżungli Indii
lub w mrocznych  podwórzach dusznych przedmieść,
obiad archeologa nie wymaga wstępu
ani nie każe tracić czasu na zwłokę,
bo gdy wykop trwa pracowicie i żwawo,
tysiąclecia odlicza jakby nic nie znaczyły,
lecz gdy tylko otworzy puszkę, którą ma przy sobie,
rzuca się na tuńczyka 
i wkrótce już jest syty.

Znowu napełnia niezliczone worki
całymi stertami gruzu i skorup:
nie utrzymałbyś go nawet w ryzach
gdy wykopuje swą ukochaną tandetę!
A gdy już strąca kurz z kupy kości,
zgromadzonych na dnie jakiegoś dołu:
nie wiadomo, czy to kości człowieka, czy małpy,
czy może żart jakiegoś figlarza…

Pot archeologa, nieotarty,
kapie na ziemię, lecz nie idzie na marne,
gdyż archeolodzy przyszłych stuleci
nawet po kropelkach dojdą do prawdy. 

***

RICORDI LONTANI

Stagione lontana…
Campagna isolata.
I compiti lasciavo,
lo sguardo alla finestra,
l’aia osservando,
e le scale di pietra
battute dalla pioggia:
pioggia incessante
di un tempo lontano lontano.

La pioggia uggiosa
sui gradini di pietra
e l’aia abbandonata
tra le case dai muri sbrecciati.

Paesi morti
“morte stagioni”
Lontane stagioni…
Stagioni morte…
“Morte stagioni” della mia vita.

*

ODLEGŁE WSPOMNIENIA

Odległa pora…
Odosobniona wieś.
Zostawiałem lekcje,
spojrzenie kierowałem ku oknu,
obserwując podwórze,
i kamienne schody
chłostane przez deszcz:
nieustanny deszcz
tamtego tak bardzo odległego czasu.

Uporczywy deszcz
na kamiennych stopniach
i opustoszałe podwórze
wśród domów o poszczerbionych murach.

Martwe miasteczka,
"martwe pory roku”
Odległe pory…
Martwe pory…
"Martwe pory roku” mojego życia.

***


TRACCE DEL PASSATO 


Tra i quaderni di morte epigrafie
a me sì care all’università,
e pacchi e pacchi di fotografie,
ricomparvero i vecchi indirizzari,
le guide di paesi immaginari,
e i miei primi esercizi letterari.
Nel mezzo di quei fogli polverosi
numeri telefonici scomparsi,
ricordi di persone scomparse, 
lettere lontane nel tempo
e ormai dimenticate…
Tracce di un più vivo passato
altre volte
riaffioravano tra carte accatastate.
E rividi la mia vita:
entusiasmi lontani,
sogni, lontananze,
speranze e dimenticanze…
Catena infinita di rimozioni,
costante susseguirsi d’incostanze,
una corda tesa a volte
tra le illusioni e le compromissioni.

Mi illudo a tratti ancora
di trovar qualche verità importante
da gridare forte 
una volta almeno
nella sfida con la Sorte!


*


ŚLADY PRZESZŁOŚCI

Wśród zeszytów martwych inskrypcji
tak cennych na uniwersytecie
i paczek, paczek fotografii,
znów pojawiły się stare książki adresowe,
przewodniki po wyobrażanych krajach
i me pierwsze ćwiczenia literackie.
Wśród tych zakurzonych kartek
zaginione numery telefonów,
wspomnienia osób znikłych,
listy odległe w czasie
i już zapomniane…
Ślady bliższej przeszłości
jeszcze niekiedy
wynurzały się spomiędzy stert papierów.
I ujrzałem znów swe życie:
odległe entuzjazmy,
marzenia, oddalenia,
nadzieje i zapomnienia…
Nieskończony łańcuch wyparć,
stała zmienność niekonsekwencji,
czasem napięta lina
między iluzjami a kompromisami.

Czasem łudzę się jeszcze,
że znajdę jakąś ważną prawdę,
by wykrzyczeć ją głośno
choć raz
w wyzwaniu rzuconym Losowi!

***
Vittorio Ferrero è nato il 12 aprile 1956 a Torino, città dove vive. Dopo aver compiuto studi classici, si è laureato in Archeologia e Storia dell’Arte Greca. Ha insegnato nei licei dal 1979 al 2021. Scrive sin dagli anni dell’adolescenza. Da giovane ha recitato testi teatrali, in particolare di Ionesco. Nel 1987 ha pubblicato una raccolta di poesie, "Tutto è perduto fuorché l’onirico, Rapida corsa d’istanti bruciati", Torino, edizione privata. Nel 1990 ha pubblicato quattro pièces teatrali, riunite nel volume "Theatropolis, Meditazioni sulla follia metropolitana", Bologna, Book editore. Ha collaborato a riviste, antologie poetiche, e cataloghi di mostre. Dal 2001 coordina "Poesia in Progress", un gruppo di amici che si ritrovano periodicamente, da oltre vent’anni, per discutere di poesia e di letteratura, o per altre riunioni conviviali, quali caffè letterari e cene poetiche.

*


Vittorio Ferrero urodził się 12 kwietnia 1956 roku w Turynie, gdzie mieszka do dziś. Po ukończeniu nauki w liceum klasycznym uzyskał dyplom z archeologii i historii sztuki greckiej. Pracował jako nauczyciel w szkołach średnich w latach 1979–2021. Pisze od czasów młodości. Jako młody człowiek występował na scenie teatralnej, interpretując zwłaszcza utwory Eugène Ionesco. W 1987 roku opublikował tom poezji "Tutto è perduto fuorché l’onirico, Rapida corsa d'istanti bruciati" ("Wszystko jest stracone oprócz marzenia sennego, Szybki bieg spalonych chwil”), wyd. prywatne Turyn. W 1990 roku wydał cztery sztuki teatralne zebrane w tomie „Theatropolis. Meditazioni sulla follia metropolitana” („Theatropolis. Rozważania o metropolitalnym szaleństwie”), opublikowanym w Bolonii przez wydawnictwo Book Editore. Współpracował z czasopismami, antologiami poetyckimi oraz katalogami wystaw. Od 2001 roku koordynuje grupę "Poesia in Progress” ("Poezja w toku”), skupiającą przyjaciół, którzy od ponad dwudziestu lat spotykają się regularnie, aby dyskutować o poezji i literaturze, a także uczestniczyć w innych wydarzeniach towarzyskich, takich jak czytania w kawiarniach literackich i poetyckie kolacje.

***

*


Per altri articoli dedicati a psicologia, curiosità, benessere, scienza e divulgazione visita anche Italia News Post:








Commenti