Focus / Fokus: Michela Zanarella, tra inquietudine e meditazione - poesie scelte dalla silloge "Eterna creazione" / Michela Zanarella pomiędzy niepokojem a medytacją, wiersze wybrane z tomiku "Wieczne stworzenie"

  Komentarz i przekład z włoskiego Izabella Teresa Kostka.
Commento critico e traduzione in lingua polacca Izabella Teresa Kostka.
***

Michela Zanarella, foto dell'autrice 


     Con grande piacere approfondisco oggi il nostro incontro con l'opera poetica di Michela Zanarella, che ho già avuto modo di ospitare in precedenza nell’ambito delle mie rubriche letterarie internazionali. È un’autrice dotata di un carisma particolare e di una scrittura soave che, attraverso la nobile limpidezza dei suoi versi, riesce a toccare anche le questioni più complesse dell’esistenza umana, mantenendo sempre uno stile fresco e senza pretese, mai appesantito da un’enfasi artificiosa.
        Michela Zanarella è una poetessa di sensibilità elevata, attenta a ogni parola, silenzio e pausa. Non cede mai a eccessi di forma, di pathos o di apparenza, ma costruisce la sua voce poetica come spazio meditativo e sobrio, in cui il silenzio e la riflessione hanno un ruolo principale. La sua è una scrittura che invita a rallentare, a meditare, nonché a riconoscere nella fragilità del nostro presente una possibilità di luce e di speranza. Le dodici poesie tratte dalla silloge "Eterna creazione", sviluppano un percorso lirico molto compatto, attraversato da una tensione costante tra inquietudine e ricerca di senso interiore, tra un presente segnato da guerre, paura e precarietà e tempo trasformato in occasione di ascolto e contemplazione. Lo stile di Zanarella è essenziale, privo di eccessi retorici, costruito attraverso immagini limpide e connubi sensoriali (“gli occhi sentono il suono della luce”). Il lessico quotidiano viene trasformato in un linguaggio poetico in grado di trattare temi universali: il tempo, l’amore, il silenzio e l’attesa. Particolarmente interessante è la tensione tra due elementi contrastanti: luce e ombra, presenza e assenza. Questa visione attraversa i testi come un filo conduttore, un  leitmotiv dell'intero ciclo poetico. Rilevante è anche la riflessione lirica sull'amore, percepito come esperienza riconoscibile anche nei piccoli dettagli del mondo odierno (la città, gli spazi domestici etc.). 
       Il ciclo di dodici poesie si presenta come un’opera di ascolto interiore, che trova nella propria "delicatezza" la sua forza espressiva, offrendo una visione del mondo in cui fragilità e luce coesistono in un equilibrio dinamico e, in relazione al titolo stesso, in una dimensione "eternamente creativa".
Buona lettura!

Izabella Teresa Kostka, marzo 2026


****
       Z wielką przyjemnością pogłębiam dzisiaj spotkanie z twórczością Micheli Zanarelli, którą gościłam już uprzednio w ramach moich międzynarodowych rubryk literackich. To autorka o szczególnej charyzmie i lekkości pióra, która za pośrednictwem szlachetnej przejrzystości wersów potrafi poruszać nawet najbardziej złożone zagadnienia ludzkiej egzystencji, zachowując zawsze świeży i bezpretensjonalny styl, który nigdy nie razi sztuczną emfazą.
        Michela Zanarella jest poetką o wyjątkowej wrażliwości, uważną na każde słowo, ciszę i pauzę. Nigdy nie ulega nadmiarowi formy, patosu ani pozorów, lecz buduje swój głos poetycki jako przestrzeń medytacyjną i powściągliwą, w której cisza i refleksja odgrywają główną rolę. Jej pisarstwo zachęca do zwolnienia rytmu życia, do namysłu, a także do dostrzeżenia w kruchości naszej teraźniejszości obietnicy światła i nadziei. Dwanaście wierszy zaczerpniętych z tomu "Eterna creazione / Wieczne stworzenie” rozwija bardzo spójny, liryczny proces, przeniknięty stałym napięciem między niepokojem a poszukiwaniem wewnętrznego sensu, między teraźniejszością naznaczoną wojnami, strachem i niepewnością a czasem przemienionym w okazję do słuchania i kontemplacji. Styl Zanarelli jest oszczędny, pozbawiony retorycznych nadmiarów, budowany poprzez klarowne obrazy i synestezyjne zestawienia ("oczy słyszą dźwięk światła”). Język codzienny zostaje przekształcony w leksyk poetycki zdolny podejmować tematy uniwersalne: czas, miłość, ciszę i oczekiwanie. Szczególnie interesujące jest napięcie między dwoma przeciwstawnymi elementami: światłem i cieniem, obecnością i nieobecnością. Ta wizja przenika teksty niczym nić przewodnia, leitmotiv całego cyklu poetyckiego. Bardzo wyraźna jest także refleksja liryczna nad miłością, postrzeganą jako doświadczenie rozpoznawalne również w drobnych szczegółach współczesnego świata (miasto, przestrzenie domowe itd.).
        Cykl dwunastu wierszy jawi się jako dzieło wewnętrznego słuchania, które w swojej "delikatności” odnajduje siłę wyrazu, oferując wizję świata, w której kruchość i światło współistnieją w dynamicznej równowadze oraz, zgodnie z samym tytułem, w "wiecznie twórczym” wymiarze. 

Miłej lektury!

Izabella Teresa Kostka, marzec 2026


***

MICHELA ZANARELLA - DODICI POESIE DA "ETERNA CREAZIONE"
DWANAŚCIE WIERSZY Z CYKLU "WIECZNE STWORZENIE"

***

Non ci sono che guerre
e lacrime indifese
in questo tempo dove il buio
non concede tregua.
Si osserva la paura invadere il mondo
e l’autunno farsi scudo nella pioggia
mentre la vita accumula incertezza
le nuvole hanno decimato i sogni
la notte è luce senza meta
tra destini in attesa.

*


Są tylko wojny
i bezbronne łzy
w czasie, gdy ciemność
nie daje wytchnienia.
Patrzymy, jak strach ogarnia świat
i jesień chroni się przed deszczem,
gdy życie kumuluje niepewność
chmury zdziesiątkowały sny,
noc jest bezcelowym światłem
pośród czekających losów.

***

Recente è la voce della nebbia
che ho ascoltato dalla bocca del cielo
mentre le stanze si riempivano d’affetto.
La montagna sembrava nascondere l’amore
in una casa 
proteggere dal vento 
i ciliegi e ogni respiro.
La neve è memoria
che non rinuncia a svegliarsi
là dove il silenzio
ha la sua eternità.

*


Świeży jest głos mgły,
który słyszałam z ust nieba,
gdy pokoje wypełniały się uczuciem.
Góra zdawała się skrywać miłość,
w domu,
chroniąc przed wiatrem,
drzewa wiśniowe i każdy oddech.
Śnieg to wspomnienie,
które nie obawia się ujawnić tam,
gdzie cisza
trwa przez wieczność. 

***

Questa luna così vicina al sole
di giorno
ignora che sia febbraio
gli occhi sentono il suono della luce
mentre l'aria porta tutti i moti del tempo
qualcosa avvicina primavere all'anima
ovunque fosse l'amore
ora sappiamo riconoscerlo
nei dettagli del cielo.

*

Ten księżyc, tak blisko słońca
w ciągu dnia
ignoruje fakt, że jest luty
oczy słyszą dźwięk światła
gdy powietrze niesie wszystkie ruchy czasu
coś przybliża wiosnę do duszy
gdziekolwiek jest miłość
teraz potrafimy ją rozpoznać
w szczegółach nieba.


***

Non si può spiegare l’amore
con verbi di questo mondo
c’è un’anima illuminata 
che verrà a dire agli occhi
come vedere il cuore
per un’eternità da nominare nei corpi
mentre il destino è all’ombra
accanto alla luce.


*


Miłości nie można wyjaśnić
czasownikami z tego świata 
istnieje oświecona dusza,
która przyjdzie i powie oczom,
jak postrzegać serce,
by wieczność nazwać w ciałach,
gdy przeznaczenie tkwi w cieniu
obok światła.

***

Ripararsi tra le pagine di un libro
fissare parole scalze
mentre la domenica scorre sotto un sole 
che ha ascoltato il linguaggio degli alberi.
Ho visto l’aria chiedere pace sotto forma di luce
sull’erba si radunava il polline
ho pensato alla saggezza delle nuvole
che vedono i sogni e le paure 
salire sul dorso del cielo
tornano cartografie di luna
il tempo ha un altro nome
e io cerco il silenzio 
per sentire l’eco del tuo cuore farsi vicino.

*

Schronić się między stronami książki
wpatrując się w słowa bosych stóp,
gdy niedziela mija pod słońcem,
wsłuchującym się w mowę drzew.
Widziałam, jak powietrze prosi o spokój w postaci światła
pyłku zebranego na trawie
pomyślałam o mądrości chmur,
które widzą sny i lęki
wznoszące się ku niebu,
kartografia księżyca powraca
czas ma inne imię,
a ja szukam ciszy
by słyszeć, jak nadchodzi
echo twego serca.


***

La città è un’abbreviazione del mondo.
Cedo il posto a sedere.
Gli alberi ascoltano la vita andare
dal finestrino la sera 
è una luce che s’abbrevia fino a sparire
le cose alloggiate nel silenzio
l’anima tace.
La luna a guardare lontano
il domani.

*

Miasto jest skrótem świata.
Ustępuję miejsca.
Drzewa słuchają, jak życie przemija
przez okno wieczorem
to światło, które skraca się, aż znikną 
rzeczy pogrążone w ciszy,
dusza milczy.
Księżyc patrzy daleko
w jutro.

***


Spente le luci del giorno
la vita tace tra le mura.
È lì che s’incrociano i pensieri
come una folla che spinge nel buio.
Date a calendario 
parole sospese tra le labbra
scene già dimenticate.
Nella notte che preme 
come fossero stagioni intere
l’anima rimane accesa a oltranza.

*

Gdy gasną światła dnia,
życie cichnie wśród ścian.
Właśnie tam myśli krzyżują się
jak tłum pchający się w mroku.
Daty w kalendarzu
słowa wiszące między ustami
zapomniane już sceny.
W nocy rozpychającej się 
jak całe pory roku
dusza żarzy się na zawsze.

***


A quale colore 
corrisponde il silenzio
di una sera di fine estate
forse è quel rosso che macchia il confine
e riconosce la sintesi del giorno
magari è bianco come la chiarezza
che cede alla luna il controllo del cielo
oppure verde come un sentiero
poco visibile al buio
quasi nero come l’orgoglio di un’ombra
che nasconde stelle all’orizzonte. 

*

Jaki kolor
odpowiada ciszy
późnego letniego wieczoru
może to ta czerwień, która plami granicę
i rozpoznaje syntezę dnia
może biel jak jasność,
oddająca księżycowi kontrolę nad niebem
lub zieleń jak ścieżka
ledwo widoczna w ciemności
prawie czarnej jak dumny cień, 
ukrywający gwiazdy na horyzoncie.


***



Stasera l’anima è uscita 
a cercare vita
il corpo è rimasto in silenzio 
a pregare il buio di coprire il tempo. 
Non so se in strada o nel sogno
sian tornate
voci amate 
eternità affacciate ad aspettare un cenno,
una parola controluce.
Nei contorni della luna capita
a volte
un brusio familiare,
l’alba che dorme tra i rami.

*

Tej nocy dusza wyruszyła
na poszukiwanie życia
ciało milczało
modląc się, by ciemność przesłoniła czas.
Nie wiem, czy na ulicy, czy we śnie
powróciły 
ukochane głosy
wieczności pochylone, by czekać na znak,
na słowo pod światło.
W zarysach księżyca  rozbrzmiewa czasem
znajomy szmer,
śpiący świt wśród gałęzi.


***



L’infinito è tutto ciò che esiste oltre noi
antica epifania
nuovo altrove.

*

Nieskończoność to wszystko, co istnieje poza nami
antyczne objawienie
nowe gdzie indziej.


***


Il cuore stasera
è un sole che tace tra gli alberi
pronuncia silenzio
un’attesa nel verde
mentre il tempo ha voce possente
e consuma le ore come le nuvole
che sanno appena dell’erba
e dei passi in lontananza
un cane bianco fissa con me
la luce che scompare.
Entrambi siamo l’eco di solitudini improvvise,
oscurità che subito rischiara.

*

Serce tej nocy
to milczące wśród drzew słońce 
wypowiadające ciszę
oczekiwanie w zieleni
podczas gdy czas o potężnym głosie 
pochłania godziny jak chmury
ledwie pachnące trawą
i odległymi krokami,
biały pies wpatruje się ze mną
w gasnące światło.
Oboje jesteśmy echem nagłej samotności,
jaśniejącego zaraz mroku. 



***


Addentrarsi nell'anima del bosco 
con l’aria che punge all’altezza dei pensieri 
accorgersi che il sole costeggia la strada
il giorno sembra addestrato a non finire. 
Io e mia madre parliamo con lo sguardo 
allunghiamo il passo e il fiato 
abbiamo tutto il tempo per avvicinare mondi lontani 
ora che l’amore si muove con noi
e al cielo fa piacere restare in ascolto.


*


Wkroczyć w duszę lasu
z powietrzem przeszywającym myśli
zauważyć słońce oświetlające drogę
dzień zdaje się nie mieć końca.
Moja matka i ja rozmawiamy oczami
wydłużamy krok i oddech
mamy cały potrzebny czas, by przybliżyć odległe światy
teraz, gdy miłość porusza się z nami,
a niebo z radością słucha.


***



Commenti