Focus / Fokus: Massimo Del Zio e il suo viaggio lirico attraverso le molteplici sfumature dell'esperienza umana/ Massimo Del Zio i jego podróz liryczna poprzez różne odcienie ludzkich doświadczeń
Komentarz i przekład z języka włoskiego Izabella Teresa Kostka.
Commento critico e la traduzione in lingua polacca Izabella Teresa Kostka.
***
La poesia contemporanea ha molti volti: vi troviamo la ricerca di nuovi mezzi espressivi, di forme e correnti rivoluzionarie, nonché un forte desiderio di superare ciò che è già stato, in nome di un “soffio di freschezza”. Nonostante tutto questo, la sua essenza ritorna spesso alla tradizione e alla classicità, che vivono eternamente nei versi dei poeti, la cui penna è intrisa dello spirito dei grandi maestri del passato. Tra gli autori di formazione classica rientra certamente Massimo Del Zio, la cui ricca biografia potete conoscere al seguente link:
https://versospazioletterarioindipendente.wordpress.com/2025/08/02/traduzioni-przeklady-flash-quiz-poetico-poetycki-flash-quiz-massimo-del-zio/
Le poesie selezionate e pubblicate oggi, tratte dalla silloge "Ouroboros o il sentimento dell’assoluto", si presentano come un viaggio lirico attraverso le molteplici sfaccettature dell’esperienza umana: l’amore, il desiderio, il dolore, la fede e la contemplazione del mistero. Il verso poetico si fa intenso e solenne, spesso intriso di un lessico elevato e di richiami simbolici che evocano tanto la tradizione classica quanto una sensibilità profondamente interiore e spirituale dell’autore. L’amore emerge come forza assoluta e totalizzante, capace di elevare e travolgere, di accendere il desiderio e, al tempo stesso, di farsi rifugio e protezione. In componimenti come "Parodia del cuore" e "Desiderio di mezzanotte", il sentimento amoroso si manifesta nella sua dimensione più passionale e istintiva, mentre altrove si trasforma con grazia in nostalgia, distanza o silenziosa devozione. Accanto a questo sentiero amoroso si sviluppa una riflessione più ampia sull’esistenza e sul tempo. Poesie come "Indifferenza" e "Agorà" offrono uno sguardo turbato sul nostro mondo, sospeso tra luce e ombra, fede e disillusione, speranza e disincanto. Del Zio indaga il senso del dolore, della sofferenza e la presenza del male, senza rinunciare a un soffio di trascendenza. La natura, evocata attraverso immagini luminose e dinamiche, diventa specchio della vita interiore: il fiume, il vento, la notte e l’aurora accompagnano e riflettono gli stati d’animo del poeta. In "Metamorfosi" e "Fiume", le immagini si caricano di sfumature simboliche, trasformandosi in luoghi di memoria, rinascita e contemplazione. Infine, il ciclo si chiude con una tonalità più intima e spirituale, in cui il silenzio e la fede assumono un potere quasi salvifico. In "Presto farà giorno" e "Silenzio", la parola poetica si fa meditativa, lasciando emergere con delicatezza una tensione verso la pace interiore e una possibile riconciliazione con il mistero dell’esistenza. Nel complesso, le poesie scelte compongono un mosaico ricco di visioni e simboli, in cui la voce di Del Zio oscilla tra passione e profonda riflessione, offrendo al lettore un’esperienza intensa ed evocativa. La scrittura dell’autore si distingue per un’intensità espressiva che tende costantemente verso l’enfasi lirica e simbolica. Il linguaggio, ricco di arcaismi e solennità, richiama strutture della tradizione classica e religiosa, mantenendo alto il livello di pathos. Particolarmente significativa è la dimensione spirituale e quasi metafisica che attraversa molte liriche, conferendo profondità all’intera raccolta. Il poeta riesce a intrecciare introspezione e visione, dando vita a immagini suggestive e dense di significato, in cui il sentire e il sapere procedono di pari passo, con esiti di notevole spessore poetico.
Buona lettura!
Izabella Teresa Kostka, marzo 2026
***
Dzisiejsza poezja ma wiele twarzy, znajdziemy w niej poszukiwanie nowych środków wyrazu, rewolucyjnych form i nurtów, walkę z tym, co już było na rzecz "podmuchu świeżości". Mimo tego wszystkiego jej esencja powraca często do tradycji i klasyki, które żyją wiecznie w wersach poetów, których pióro przesiąknięte jest duchem wielkich mistrzów przeszłości. Do jednych z autorów o klasycznej formacji należy z pewnością Massimo Del Zio, którego bogatą biografię możecie poznać pod następującym linkiem:
https://versospazioletterarioindipendente.wordpress.com/2025/08/02/traduzioni-przeklady-flash-quiz-poetico-poetycki-flash-quiz-massimo-del-zio/
Wybrane i opublikowane dzisiaj wiersze, pochodzące z tomu "Ouroboros o il sentimento dell’assoluto / Ouroboros lub miłość absolutu”, jawią się jako liryczna podróż przez różnorodne oblicza ludzkich doświadczeń: miłość, pragnienie, ból, wiarę oraz kontemplację tajemnicy. Wers poetycki staje się intensywny i podniosły, często nasycony wyszukanym słownictwem oraz odniesieniami symbolicznymi, które przywołują zarówno tradycję klasyczną, jak i głęboko wewnętrzną i duchową wrażliwość autora. Miłość ukazuje się jako siła absolutna i totalna, zdolna unosić i porywać, rozpalać pożądanie, a zarazem stawać się schronieniem i ochroną. W poezjach takich jak "Parodia del cuore / Parodia serca” i "Desiderio di mezzanotte / Pragnienie o północy” uczucie miłości przejawia się w swojej najbardziej namiętnej i instynktownej formie, podczas gdy w innych strofach przeobraża się z wdziękiem w nostalgię, dystans lub cichą i pełną oddania dewocję. Obok tej "miłosnej ścieżki” rozwija się szersza refleksja nad istnieniem i samym czasem. Wiersze takie jak "Indifferenza / Obojętność” i "Agorà” ukazują niepokojące spojrzenie na nasz świat, zawieszony między światłem a cieniem, wiarą a rozczarowaniem, nadzieją a rozgoryczeniem. Del Zio podejmuje refleksję nad sensem bólu, cierpienia oraz obecnością zła, nie rezygnuje przy tym z nuty transcendencji. Natura, przywoływana poprzez świetliste i dynamiczne obrazy, staje się zwierciadłem życia wewnętrznego: rzeka, wiatr, noc i świt towarzyszą stanom ducha poety i w pełni je odzwierciedlają . W wierszach "Metamorfosi / Metamorfoza” i "Fiume / Rzeka" wizje te nabierają symbolicznego charakteru, przekształcając się w przestrzeń pamięci, odrodzenia i kontemplacji.
Zamieszczony cykl zamyka się tonem bardziej intymnym i duchowym, w którym cisza i wiara nabierają niemal zbawczej mocy. W wierszach "Presto farà giorno / Szybko nadejdzie dzień” i "Silenzio / Cisza” słowo poetyckie staje się medytacyjne, subtelnie odsłaniając dążenie do wewnętrznego spokoju oraz do możliwego pojednania z tajemnicą istnienia. Wybrane utwory tworzą w całości bogatą mozaikę wizji i symboli, w której głos Del Zio oscyluje między pasją a głęboką refleksją, oferując czytelnikowi intensywne i sugestywne doświadczenia. Twórczość autora wyróżnia się ekspresyjną intensywnością, nieustannie zmierzającą ku lirycznej i symbolicznej emfatyczności. Bogaty w archaizmy i podniosłość język nawiązuje do struktur tradycji klasycznej i religijnej, utrzymując wysoki poziom patosu. Szczególnie istotny jest wymiar duchowy i niemal metafizyczny, który przenika wiele liryk, nadając całemu tomowi głębię. Poeta potrafi spleść introspekcję z wizjami, tworząc sugestywne i znaczeniowo bigate obrazy, w których odczuwanie i poznanie idą w parze, przynosząc efekty o znaczącej wartości poetyckiej.
Miłej lektury!
Izabella Teresa Kostka, marzec 2026
****
Poesie tratte dalla silloge Ouroboros o il sentimento dell'assoluto"
Wiersze ze zbioru "Ouroboros lub miłość absolutu"
*
PARODIA DEL CUORE
Donna
dei miei pensieri,
paradiso vivente,
l’immensità di esistere,
e naufragare tra il tuo dolce amore...
Luce del pensier mio, al ciel le braccia tese,
a Dio quel singulto.
Or tra i tempi
dimenticata (mente)
color di fuoco,
forte d’Enotria,
per te questo encomio,
Vergin mia solenne,
e d’amor viva...
al durar perenne.
*
PARODIA SERCA
Kobieto
moich myśli,
żyjący raju,
nieskończoności istnienia
i rozbijania się wśród twojej słodkiej miłości…
Światło mojej myśli,
ramiona ku niebu wzniesione,
ten szloch skierowany do Boga.
Teraz pośród czasów
zapomniana (myśl)
o barwie ognia,
silna jak Enotria
dla ciebie ten hymn pochwalny,
Moja wzniosła Dziewico,
żywa w miłości…
trwającej na wieczność.
***
SINGULTO D'AMORE
D'amor... rapivo il sogno (mondo),
“Istante...!”
Colsi la bianca mano,
quel virginal sorriso,
audace gentil e giovine,
parea dolce... il mio paradiso!
Gli occhi del mar più limpido,
l’acque miranti e sacre!
Interminabili e silenti...
scorrean tra le immense piane.
Labbra marcate al fuoco del docile desio,
preghiera in alto giunge...
“al mio possente Dio!”
Sorrisi poi non dome, posseder vogl’io;
e d’anima felice
“d’ali colsi il volo...”;
Amore... Amore, Amor...
vien meco abbandonar,
“in questo dolce mio desio!”
*
MIŁOSNE WESTCHNIENIE
Z miłości... porwałem sen (świat),
"Chwilę...!”
Ująłem białą dłoń,
ten niewinny uśmiech,
śmiały, szlachetny i młody,
wydawał się słodki... jak mój raj!
Oczy czystsze niż morze,
święte i przejrzyste jak woda!
Nieskończone i ciche...
płynęły przez bezkresne równiny.
Usta rozpalone ogniem łagodnego pragnienia,
a modlitwa wznosi się wysoko
"ku memu potężnemu Bogu!"
Potem nieposkromione uśmiechy,
które chciałbym zatrzymać;
a szczęśliwa dusza
"rozwinęła skrzydła w locie...";
Miłości… Miłości, Kochanie...
chodź ze mną się zatracić
"w mym słodkim pożądaniu".
***
DESIDERIO DI MEZZANOTTE
Amore,
sei una coppa
d’aromi soffusi,
al tuo profondo respiro,
ansimante
del profumo tinto...
Ch’a profusione,
quel desiderio spazia
e vince!
Dolce orizzonte d’amor ricade, sul ciel festoso.
Il capo sul tuo ventre
poso...
e un turbine,
m’affondò...
dolce tra la frenesia del piacere,
immensità d’esistere,
le tue labbra accese;
il mare...
e l’eterno mio sapere (piacere).
D’amor ansimante il petto,
gli occhi tuoi verdi io veggio;
profondi a me il fuoco eterno.
D’amor docile, poi
T’arde in quel pensier...
Dell’occultato mare.
Sul tuo desir sfenato,
sul corpo tuo immortal...
poi m’abbandonavo.
Caldo l’amor antico
gli rivelavo...
(mi rivelavo)
e poi d’incanto mi donò...
quel suo eterno bacio.
*
PRAGNIENIE O PÓŁNOCY
Miłości,
jesteś kielichem łagodnych aromatów,
w twym głębokim oddechu,
dyszącym
barwną wonią…
Pragnienie w tobie rozchodzi się szeroko
i zwycięża!
Czuły miłosny horyzont
opada na radosne niebo.
Kładę głowę na twym brzuchu,
a wir rozkoszy
pochłania mnie całkowicie…
słodycz, szalona przyjemność
ogrom istnienia w nas,
twoje rozpalone usta;
morze…
i ma wieczna świadomość (rozkoszy).
Pierś dysząca rozkoszą,
widzę twe zielone oczy;
głębokie, jak ogień wieczny.
Potem uległa miłość
płonie w myślach…
o ukrytym morzu.
Twemu niestrudzonemu pożądaniu,
twemu nieśmiertelnemu ciału
oddawałem się całkowicie.
Czułą, dawną miłość
wyjawiałem…
(siebie obnażałem)
a potem, jak przez czary,
ofiarowałaś mi
swój wieczny pocałunek.
***
AMORE
Amor della mia vita,
veggio dall’altezza del tuo capo... (sguardo);
i tuoi occhi
splendenti di luce;
“che mi giungon dal giusto!”
e da questo profondo
desiderio...
...d’appartenerti.
*
MIŁOŚĆ
Miłości mego życia,
widzę z wysokości twej głowy… (spojrzenia);
twe oczy
jaśniejące światłem;
"które dociera do mnie ze słusznego!"
i głębokiego
pragnienia…
…by do ciebie należeć.
***
INDIFFERENZA
Giunse
la sera...
gli occhi suoi fugaci
si dissipavano,
nel gelido inverno
tra l’antico barlume
del tempo
che inesorabile scorre;
accendi...
la fausta lampa!
Odo l’urlo del vento,
(una voce!)
lungo il viale insinuoso
del verso.
Anche le preci
son vane,
a placare.
“quell’atomo
eterno del male”.
Ti tenderò la mano
come le stelle
a l’infinito.
*
OBOJĘTNOŚĆ
Nadszedł
wieczór…
jej ulotne oczy
rozpraszały się
w lodowatej zimie,
wśród dawnego błysku
czasu,
który nieubłaganie płynie;
zapal…
tę przychylną lampę!
Słyszę krzyk wiatru,
(głos!)
wzdłuż krętej alei
wersów.
Nawet modlitwy
są daremne,
by uciszyć
"ten wieczny atom zła".
Wyciągnę do ciebie rękę
jak gwiazdy
ku nieskończoności.
***
AGORA
Siam
come meteore cadenti,
su quel ciel rovente “di fuoco”
quel sole d’eterno svanisce...
nel loco più alto
del mondo,
sollevando una prece a quel Dio,
l’assassino...
reclama vendetta.
Essa vien col demone
certa...
a quell’urlo del tempo che fu;
poi corre sì tanto veloce,
e da lungi
si smorza una voce...
ansimando
ancora precoce,
gli angusti
orrori del mondo.
E poi vien
col braccio proteso,
porgendo la guancia l’offeso,
sul sacramento
del Cristo Gesù.
L’altar s’illuminò di Dio!
e scese
lieve una man
al consolar.
*
AGORA
Jesteśmy
jak spadające meteory,
na tym płonącym niebie "z ognia”
wieczne słońce zanika…
w najwyższym miejscu
świata,
wznosząc modlitwę do Boga,
morderca…
żąda zemsty.
Przychodzi z demonem
pewna…
ku temu krzykowi minionego
czasu;
potem biegnie tak szybko,
a w oddali
głos ucicha…
przeżywając
już przedwcześnie,
zacieśniające się
okropności świata.
A potem przychodzi
z wyciągniętą ręką,
podając policzek obrażonemu,
w sakramencie
Chrystusa Jezusa.
Ołtarz rozświetlił się Bożym blaskiem!
i lekko
opadła ręka
ku pocieszeniu.
***
METAMORFOSI
Spiragli di luce
lasciano intravedere
gli occhi puri
e gioviali,
della beltà giovanile!
Giochi d’ombre
danzano il corpo tuo
come bianche farfalle
e lucciole
sul pentagramma
della vita,
che celebrano alte...
il tuo perpetuo canto!
Eco inaudito
roboando il mare
appare
tra le soglie del tempo;
metamorfosi di laura,
e petali di rose
scendon dal ciel
come brillanti meteore cadenti.
Osservo l’universo
e tra i suoi occhi
mi perdo...
per contemplar
l’eterno!
*
METAMORFOZA
Prześwity światła
pozwalają dostrzec
czyste
i radosne oczy
młodzieńczego piękna!
Gry cieni
tańczą wokół twego ciała
jak białe motyle
i świetliki
na pięciolinii
życia,
które wzniośle celebrują...
twój nieustanny śpiew!
Niesłyszane echo,
rozbrzmiewające jak morze,
pojawia się
na progu czasu;
metamorfoza lauru,
a płatki róż
zstępują z nieba
jak lśniące spadające meteory.
Patrzę na wszechświat
i gubię się
w jego oczach...
by kontemplować
wieczność!
***
ONDE
Inneggio silente
e maestoso
il canto d’amore alla Patria...
oltre l’immensa ginestra
al candor del giorno...
vola via
il canto di Dafne,
lungi oltre l’altipiano.
Vedea felice
sollevar l’aquila reale
in ciel sicuro.
Come quell’antico romore
incava il solco;
e fresche
le antiche zolle,
splendenti
venir a me le ancelle
al fuoco del meriggio!
Urla l’onda
che ti colse il fianco
e bianca la giovenca!
Di giugno
ti colse il venticello
ma non proferì parole,
caldo il riconforto
dell’ugello festoso
a rallegrar il core;
e vago
oltre l’onda silente e dolce,
sapor d’eternità.
*
FALE
W milczeniu wznoszę
majestatyczną
pieśń miłosną do Ojczyzny...
ponad bezkresnym janowcem,
w jasności dnia...
unosi się
pieśń Dafne,
daleko, poza wyżyną.
Widziałem szczęśliwy,
jak królewski orzeł
wznosi się
w bezpieczne niebo.
Jak dawny szum
żłobi bruzdy;
i świeże
stare skiby ziemi,
zbliżają się ku mnie
cudowne
dziewczęta
w żarze południa!
Krzyczy fala,
która pochwyciła twe ramię
jak białą jałówkę!
Złapał cię
czerwcowy lekki wietrzyk,
lecz nie wyrzekł słów,
a ciepłe ukojenie
szczęśliwego ptaka
rozwesela serce;
i szybuje
ponad cichą i łagodną falą
smak wieczności.
***
FIUME
Brontola il fiume...
vai...corri
fuggi
silente
oh donna...!
trasportata dalla
tua bianca giovinezza
dalle tue membra ignude.
Attonito ti vedo
in questo
caldo fiume,
fonte dei ricordi,
immensi eterni!
ove ti rifocillavi
“d’acqua pura”,
d’una luce chiara... evanescente,
che lungi porta via il mio pensiero.
Oh source de jouvence,
segreto della tua innocenza.
*
RZEKA
Pomrukuje rzeka...
idź... biegnij,
uciekaj
w milczeniu,
kobieto...!
unoszona przez
twą białą młodość,
przez twe nagie ciało.
Zdumiony widzę cię
w tej
ciepłej rzece,
źródle wspomnień,
bezkresnych i wiecznych!
gdzie poiłaś się
"czystą wodą",
jasnym światłem...
ulotnym,
co daleko unosi moje myśli.
O źródło młodości,
sekrecie twej niewinności.
***
DISTANZA APPARENTE
Lontan
scruterò
dal basso orizzonte
il dorato sestante
del raggio imponente!
In van la mia luce...
da zenith...
svanisce
non sarai
cancellata per sempre.
Nel tempo di pausa
la cupola accesa,
solitaria e lunga
è la mia attesa,
(è la mia impresa).
Brilla potente
la Stella polare,
che me consola
nel dur navigare
la terra accosterò
graziato
dal mare...
sollevando il tuo velo d’aurora immortale.
*
POZORNA ODLEGŁOŚĆ
Z oddali
będę spoglądał
z niskiego horyzontu
na złoty sekstant
potężnego promienia!
Na próżno moje światło...
w zenicie...
zanika
nie zostaniesz
wymazana na zawsze.
W chwili przerwy
rozświetla się kopuła,
samotna i długa
jest moja tęsknota
(to moje zadanie).
Jaśnieje potężnie
Gwiazda Polarna,
która pociesza mnie
w trudnej żegludze;
do brzegu dopłynę
ułaskawiony
przez morze...
unosząc twój welon nieśmiertelnego świtu.
***
VENTO D'IBERIA
Vien mia bella,
sì dolce amore
d’Iberia speme
m’arderommi il core,
d’Iberio...
cor,
(l’amor... vedrà).
Vigorose e salubri
l’ampie contrade,
il nostro amor...
rifiorirà!
Vigorose e salubri
queste contrade,
(il nostro amor... rinascerà).
Donna d’accento fine
sublime e dolce
con le vicine,
al caldo sole;
a rimirar
(a conteplar...)
Spunta l’aurora al dì
e l’acque...
sonanti incantano,
cara mia fiorente vergine
quel plauso antico sussurra e viene...
sì forte e solenne!
Di quella foglia d’oro
di questo eterno alloro,
l’amor mio
perennerà.
Scendi ruscello antico
a l’eco del suo brusio,
sin nella terra vergine
l’amor contemplerà!
*
WIATR IBERII
Przyjdź, ma piękna,
tak słodka miłości,
nadziejo Iberii,
rozpalisz moje serce,
iberijskie...
serce,
(i miłość... zobaczy).
Bujne i zdrowe
rozległe krainy,
nasza miłość...
znowu rozkwitnie!
Silne i zdrowe
te ziemie
(nasza miłość... rozpromienieje).
Kobieto o subtelnym akcencie,
wzniosła i czuła
dla bliskich,
w ciepłym słońcu;
wzbudzasz podziw
(by cię kontemplować...).
Wschodzi świt dnia
i wody...
dźwięcznie czaruje,
droga ma kwitnąca dziewico,
ten dawny podziw
szepcze i nadchodzi...
potężny i uroczysty!
Ze złotego liścia,
z wiecznego wawrzynu,
moja miłość
przetrwa na zawsze.
Zstąp, starożytny strumieniu,
ku echu tego szmeru,
aż do dziewiczej ziemi,
by kontemplować miłość!
***
PRESTO FARÀ GIORNO
Mia moglie sta piangendo,
nessun sorriso
del suo fragile volto.
Non voglio riempire
il mio cuore
dell’ingratitudine umana.
Presto farà giorno
e non giudicherò nessuno;
passeggerò
verso il sentiero
degli umili,
dove non tramonta
il sole...
Ho incontrato
Il Messia;
dal suo sguardo
il mio cuore si è calmato,
e l’ho contemplato.
E presto farà buio...
e sono stato salvato.
*
WKRÓTCE NASTANIE DZIEŃ
Moja żona płacze,
brak uśmiechu
na jej kruchym obliczu.
Nie chcę wypełniać
mego serca
ludzką niewdzięcznością.
Wkrótce nastanie dzień
i nikogo nie będę osądzał;
podążę
ku ścieżce
pokornych,
gdzie słońce
nigdy nie zachodzi...
Spotkałem
Mesjasza;
od jego spojrzenia
me serce się uspokoiło
i kontemplowałem go.
Wkrótce zapadnie noc...
i zostałem zbawiony.
***
SILENZIO
Amo
questo silenzio
che mi percorre...
che mi penetra la pelle
e mi tocca l’anima.
Amo questo silenzio
e questa antica pianta,
amo l’argentea luna
degli amanti,
amo ascoltare
il suo dolce sussurro
d’infinito,
amo ascoltare
la sua voce...
l’ampiezza del creato!
Amo sussurrarti
parole d’amore
in questo assoluto silenzio,
t’amo silenzio mio
e la piuma
vola in alto.
*
CISZA
Kocham
tę ciszę,
która mnie przenika...
która wnika w mą skórę
i dotyka duszy.
Kocham tę ciszę
i tę pradawną roślinę,
kocham srebrzysty księżyc
kochanków,
kocham słuchać
jego słodkiego
nieskończonego szeptu,
kocham słuchać
jego głosu...
ogromu stworzenia!
Kocham szeptać ci
słowa miłości
w całkowitej ciszy,
kocham cię, ma ciszo,
a pióro
szybuje wysoko.
***
Commenti
Posta un commento
Grazie per il tuo commento torna a trovarci su Alessandria post